Dobra fanfikcja

Czyli co warto przeczytać

Archive for the tag “spirk”

Świąteczny post 2017

Witam znowu serdecznie czy inne tam dzień dobry bardzo, jeśli kogoś „witam” razi niezmiernie (choć w tym kontekście wydaje mi się poprawne, ponieważ to Wy zawitaliście w te progi, by czytać poniższe wypociny). Poniżej będzie spóźniony odrobinę post świąteczny (aczkolwiek Święta się niby jeszcze nie skończyły, więc powiedzmy, że zdążyłam dobiec na przystanek w ostatniej chwili), więc Czytelników, którzy czują obrzydzenie czy naruszenie ich uczuć religijnych tą tematyką uprasza się o wpadnięcie tu na Nowy Rok, ewentualnie zostawienie sugestii dotyczących innych Świąt, które powinny zostać nadmienione na blogu, by nie było, że katolicka i pseudokatolicka, a także byłokatolicka, a teraz już tylko tradycyjna większość dyskryminuje kogoś ;).

Tak więc primo: udanej resztki Świąt Wam życzę, czy to w duchu religijnym czy w duchu przyjemnej tradycji, z dala od kłótni, za to bardzo blisko przyjemnego wypoczynku, co byście poszli do swych zadań codziennych zregenerowani, a nie wykończeni (tak, wiem, łatwo mi, singlowi bezdzietnemu, z bardzo małą rodziną, mówić ;) ). Pozdrawiam również uczniów i innych studentów, co do żadnych zadań póki co nie wracają (kiedyś i Wam się dobre skończy :P ).

Secundo, poza ogólnymi życzeniami stwierdziłam, że w duchu świątecznym złożę również imienne życzenia szczególnie zaprzyjaźnionym (czy przynajmniej tak przeze mnie postrzeganym ;) ) blogom, czyli:

Artysta nie posiada ciała , którego to bloga Autorka jest na tyle miła, by skrobnąć czasem jakiś komentarz, a który to blog jest świetnie napisanym blogiem o wszystkim i o niczym, z dużą ilością bardzo praktycznych porad życiowych (zwłaszcza przepisy polecam!)

Pogderanki wachmistrzowe – niezmiernie ciekawy blog o historii Polski (zwłaszcza polskiej wojskowości), napisany staropolskim językiem przez człowieka o ogromnej wiedzy z tej dziedziny, który nie tylko z niezmierną życzliwością zawsze odpisuje na liczne komentarze na swoim blogu, ale i nawet wpadł tutaj napisać mi życzenia :)

Węglowy szowinista – tym razem niezmiernie ciekawy blog o nauce, pełen zarówno interesujących ciekawostek, tekstów obalających mity, świeżych newsów za świata odkryć, jak i recenzji wartych uwagi książek. Wspieram go na Patronite niewielką kwotą, co i Wam polecam, bo naprawdę warto!

Tertio, z okazji tej pięknej od miesiąca siedziałam w fikach z motywami świątecznymi, żeby klimatycznie coś tu wrzucić odpowiedniego, ale oczywiście szukajcie, a i tak guzik znajdziecie, innymi słowy nic na poziomie niestety nie przeczytałam. Nawet nic nie było na absolutnym antypoziomie, co można by jako dowcip wrzucić. Tak więc logiczny i smętny wniosek z tego, że nic nowego dla Was nie mam i zwalam winę na kiepski poziom morza wypocin netowych :(.

Quarto, ponieważ nic nowego nie znalazłam, to pozostaje mi tylko przypomnieć co ciekawego z motywami świątecznymi już się było pojawiło w długiej i ubogiej historii tego bloga:

Dla każdego gwiazda – trzecia część znanego cyklu Slytheriniada, traktująca w ogólności o interakcji pewnej sierotki ślizgońskiej i internetowej wersji Snape’a (tzn. Snape’a w takiej wersji, w jakiej przedstawia go internet, to jest klimatycznego, inteligentnego, sarkastycznego, dobrego człowieka, czyli nie do końca jak w oryginale… ;) ), a w szczególności w tym opowiadaniu o Świętach tejże sierotki w Hogwarcie. Przyznaję, że lukru świątecznego, słodkokwaśnego jest tu dość dużo, co nie każdemu przypadnie do gustu, ale przyjemnej świątecznej atmosfery też sporo i humoru niezłego

Ad Astra Per Aspera – niedawno wspominane przeze mnie bardzo przytulne, cieplutkie i pogodne romansidełko ze Spockiem i Kirkiem w roli głównej. I atmosferą i faktem, że w jednym rozdziale prym wiodą Święta u Kirka w domu bardzo pasuje do czytania z czekoladą gorącą przy choince (chyba że jest to ultrakatolicka choinka zakazująca czytania homoseksualnych romansów :( )

Quinto: postwigilijny offtop. Jeśli nie będzie się Wam chciało robić uszków w przyszłym roku, to gorąco polecam pierożki z grzybami z Bacówki. PRZEPYSZNE. Również polecam morszczuka w cieście, którego kupiłam w Stokrotce (aczkolwiek chyba jestem jedyną osobą na świecie, której się nie chciało samodzielnie usmażyć ryby na Wigilię :D. Na niewielkie usprawiedliwienie dodam, że Wigilię spędzałam sama i jeszcze byłam w pracy prawie do 15ej ;) ). Offtop nie jest sponsorowany przez Bacówkę ani Stokrotkę (a w sumie szkoda, bo kasa się przydałaby po świętach ;) )

No to tyle na dziś. Dalej będę szukać dobrych fików, ale sami widzicie, jak ciężko z tym… Na pociechę, niedługo będzie tradycyjny noworoczny offtop :).

Reklamy

Czytadła ze Star Treka #02

Nie było mnie tu znów prawie dwa miesiące. Uczciwie mówię jednak, że nie obijałam się, ino szczęście mi nie bardzo sprzyja w odnajdywaniu dobrej fanfikcji. Przez ile blubrów się przedarłam przez ten czas, nawet nie pytajcie. Póki co niestety nie mam na oku niczego wybitnego, ale przynajmniej ostatnio parę przyjemnych czytadełek się trafiło – dobre i to.

Czytadełka dzisiejsze oba są ze Star Treka; jedno z The Original Series, drugie z 2009 (choć to drugie na dobrą sprawę mogłoby równie dobrze być z TOS, na moje oko). Oba są spirkami, czyli promują ideę romantycznego związku między Jamesem T. Kirkiem a S’chn T’gai Spockiem, więc jeśli to nie Wasza bajka, to nie polecam. Jeśli jednak popieracie ten pomysł lub przynajmniej Was on ani ziębi ani parzy, byleby jakiś romans był, to czemu nie spróbować.

Czytadełko jedno to „Ad Astra Per Aspera” autorstwa lahmrh, gdzie pod tym jakże wiele dramatu i angstu sugerującym tytułem kryje się cieplutkie, pogodne opowiadanko o tym, jak to pewien studiujący w Akademii Gwiezdnej Floty ludzkowolkański mieszaniec zaprzyjaźnia się i zakochuje w pewnym człowieku kształcącym się na kapitana okrętu. Typowa łagodna, wręcz kojąca serce historyjka idealna na Boże Narodzenie (które się w niej zresztą pojawia) czy po prostu na jakiś chłodny, ciemny wieczór, gdy człowiek ma ochotę na ciepły kocyk, gorącą czekoladę, mruczącego kota i coś przyjemnego i odprężającego do poczytania. Nie ma tu żadnych dramatów, nie ma zbyt wiele akcji, ot, po prostu obserwowanie interakcji Jamesa i Spocka od ich poznania się po pierwsze pocałunki (plus epilog już na Enterprise). Czyta się bardzo przyjemnie – nie ma żadnych zgrzytów ani językowych ani fabularnych. Coś tam pewnie można by się przyczepić do kanoniczności postaci, zwłaszcza Spocka (choć tak po prawdzie to ja o Star Treku wiem malutko, ledwie go pamiętam z dzieciństwa i teraz nadrabiam fanfikcją, na którą natrafiam i wyrwanymi z kontekstu scenami ze Spockiem na youtube ;) ), ale z drugiej strony trzeba brać poprawkę na to, że Spock jest tu znacznie młodszy, więc i jego charakter i zachowania mogły być odrobinę inne w czasach akademickich niż w czasach, gdy jest już uznanym Pierwszym Oficerem otoczonym zaprzyjaźnioną załogą.

Tak czy siak polecam, jeśli na taki przyjemny, cieplutki romansik macie ochotę. Całość po angielsku, raptem pięć rozdziałów plus epilog, pod linkiem:

https://www.fanfiction.net/s/9830423/1/Ad-Astra-Per-Aspera

 

Drugie czytadełko, a w zasadzie to strzęp czytadełka, bo autorka napisała raptem dwa rozdziały i olała nas radośnie, to również romansidło, ale tym razem komiczne. Zarys fabuły dość odstręczający – Jim próbuje uwieść Spocka z dość mizernym skutkiem, więc idzie kapitan do lekarza i pyta, co ma zrobić, żeby starania zwieńczone zostały sukcesem. Po pierwszym sukcesie, jakim jest nie zostanie wyrzuconym za drzwi przez McCoya, następują kolejne, w efekcie nowo wprowadzonej strategii manipulacji Spockiem (zaimplementowanej z wydatną pomocą Sulu) . Fabuła zdecydowanie nienowatorska i nieambitna, ale przezabawnie prowadzona – zwłaszcza kluczowe dla tego typu historyjek interakcje różnych postaci są warte zapoznania się z :).

Tak więc dla niezbyt może wyrafinowanego, ale też nie zbytnio prostego czy ordynarnego humoru, polecam :). Rozdziały są tylko dwa, jak wspomniałam, więc wiele czasu nie zmarnujecie. Język angielski i linka poniżej:

https://www.fanfiction.net/s/6043891/1/Hard-To-Get

Do poczytania znowu, za milion lat, gdy uda mi się coś normalnego odgrzebać w netach :).

Post Navigation

Księga Myśli

Cytaty, cytaty w formie graficznej, myśli, sentencje, aforyzmy, książki, ciekawostki. Daj się zainspirować.

Twój czas

Twój blog o zegarkach

Moja Strefa

Dobrze spędzony czas.

Trzy Cyki

Czyli co warto przeczytać

Dosiakowe Królestwo

Czyli co warto przeczytać

Recenzentka

Czyli co warto przeczytać

Open Beta

Czyli co warto przeczytać

読書と映画

Czyli co warto przeczytać

Artysta nie posiada ciała.

Czyli co warto przeczytać

tokfm.pl/Najważniejsze informacje

Czyli co warto przeczytać

Półeczka z książkami

Czyli co warto przeczytać

Maltreting.pl

Czyli co warto przeczytać

ZORROBLOG

Czyli co warto przeczytać

RYBIEUDKA blog

Czyli co warto przeczytać

Pogderanki wachmistrzowe

Czyli co warto przeczytać

Dobra fanfikcja

Czyli co warto przeczytać

Dorota smakuje

Czyli co warto przeczytać

Kulinarne Rzuty Wolne

Czyli co warto przeczytać

KuchniaBreni

Czyli co warto przeczytać

Stary zeszyt z przepisami

Czyli co warto przeczytać

Eksplozja smaku

Czyli co warto przeczytać

Przysmaki Karolki

Czyli co warto przeczytać

Magia w kuchni

Czyli co warto przeczytać

Wędlinki bez świnki

Blog o produktach bez wieprzowiny